piątek, 26 lutego 2016

Pierwsza zbiórka u grupy harcerskiej cotygodniowej!

             Dzisiaj pierwszy raz byłam w końcu z koleżanką u grupy harcerskiej, której zbiórki są co tydzień. Okazało się, że zbiórki są w piwnicy, ale co to była za piwnica ;) Okazało się, że dziewczyny i chłopcy mają zbiórki od dzielnie. Ps: Okazało się, że moja koleżanka ma znajomości wszędzie, w tym harcerstwie była koleżanka z jej miejscowości, szkoda, że jest w starszej grupie harcerzy :( Weszłyśmy do pomieszczenia. "O rany" pomyślałam. Na suficie była siatka, a tam zwisały jakieś suche rośliny, to wyglądało super.. Usiedliśmy na pojedyńczych pieńkach dookoła, a w środku stał pieniek z jedną świecą. Zgaszono światła i zapalono świece, znów było klimatycznie.. Później się okazało, że mamy do zrobienia świecę dla Zosi.. Kto to Zosia? Chora na białaczkę dziewczynka z morza :( A skoro bardzo lubi świece, to postanowiono, że zrobi się swoją własną świece z harcerstwa. Efekt był fajny :) Robiliśmy ją godzinę. w tym czasie druhna opowiadała o tym co się robi w harcerstwie. Mówiła, że na początku marca idą na wspinaczkę górską oraz, że są wyjazdy kiedy jest ciepło 1 raz na miesiąc w góry... Śpią pod namiotem, a jak jest zimno to w schroniskach, opowiadała jak pływali kajakami... Przekonała mnie tym. Chyba wybierzemy z koleżanką grupę cotygodniową, bo są wtedy szybsze spotkania, większa możliwość z innymi  się poznać... Często dziewczyny z grupy wspominały o niesamowitym klimacie.. Chyba spodoba mi się to harcerstwo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz