piątek, 26 lutego 2016

Pierwsza zbiórka u grupy harcerskiej cotygodniowej!

             Dzisiaj pierwszy raz byłam w końcu z koleżanką u grupy harcerskiej, której zbiórki są co tydzień. Okazało się, że zbiórki są w piwnicy, ale co to była za piwnica ;) Okazało się, że dziewczyny i chłopcy mają zbiórki od dzielnie. Ps: Okazało się, że moja koleżanka ma znajomości wszędzie, w tym harcerstwie była koleżanka z jej miejscowości, szkoda, że jest w starszej grupie harcerzy :( Weszłyśmy do pomieszczenia. "O rany" pomyślałam. Na suficie była siatka, a tam zwisały jakieś suche rośliny, to wyglądało super.. Usiedliśmy na pojedyńczych pieńkach dookoła, a w środku stał pieniek z jedną świecą. Zgaszono światła i zapalono świece, znów było klimatycznie.. Później się okazało, że mamy do zrobienia świecę dla Zosi.. Kto to Zosia? Chora na białaczkę dziewczynka z morza :( A skoro bardzo lubi świece, to postanowiono, że zrobi się swoją własną świece z harcerstwa. Efekt był fajny :) Robiliśmy ją godzinę. w tym czasie druhna opowiadała o tym co się robi w harcerstwie. Mówiła, że na początku marca idą na wspinaczkę górską oraz, że są wyjazdy kiedy jest ciepło 1 raz na miesiąc w góry... Śpią pod namiotem, a jak jest zimno to w schroniskach, opowiadała jak pływali kajakami... Przekonała mnie tym. Chyba wybierzemy z koleżanką grupę cotygodniową, bo są wtedy szybsze spotkania, większa możliwość z innymi  się poznać... Często dziewczyny z grupy wspominały o niesamowitym klimacie.. Chyba spodoba mi się to harcerstwo.

Wizyta w Auschwitz-Birkenau.

Byłam przerażona do czego zdolny jest człowiek..


Tu kiedyś stał zespól grający marsza..

"Ulice"


Miejsce esessmana, który miał tam zawsze ciepło i przytulnie podczas gdy ci ludzie stali na polu i marzli...

W tym miejscu zginęło wielu ludzi przez powieszenie.


Zdjęcia więźniów..
To zdjęcie mnie przeraża

Całodzienny posiłek więźnia

....czemu?

Ubranka tych dzieci...

Ich zdjęcie...

Jakieś biuro niemców.

Miejsce gdzie spali więźniowie.. Po paru na jednym łóżku.


Cela

Ściana płaczu.... Ile tam zginęło osób :((

To jest wielka książka w której zapisane są ofiary obozu zagłady, są tam 4 mln nazwisk.



Powieszenia..

Zabijali też inwalidów..

...



Mnóstwo butów, więźniów..

Koło pieca, gdzie Niemcy ich...



Piece, były tam prawdziwe włosy...



Birkenau


Cele więźniarek



Różewicz Tadeusz


Warkoczyk


Kiedy już wszystkie kobiety
z transportu ogolono
czterech robotników miotłami
zrobionymi z lipy zamiatało
i gromadziło włosy

Pod czystymi szybami
leżą sztywne włosy uduszonych
w komorach gazowych
w tych włosach są szpilki
i kościane grzebienie

Nie prześwietla ich światło
nie rozdziela wiatr
nie dotyka ich dłoń
ani deszcz ani usta

W wielkich skrzyniach
kłębią się suche włosy
uduszonych
i szary warkoczyk
mysi ogonek ze wstążeczką
za który pociągają w szkole
niegrzeczni chłopcy.

niedziela, 21 lutego 2016

Pierwsze kroki w harcerstwie

      Otóż widzicie... Od dawna mam dosyć nudy. Dlatego postanowiłam zapisać się do harcerstwa. A w nim są obozy całomiesięczne, nauka o survivalu, nowi fajni ludzie i śpiewanie przy ogniskach harcerskich piosenek.. I to mi się spodobało. Pare tygodni wcześniej poszłam do budynku ZHP (Nigdy nie chce być w RHP) i tak miło mnie przyjęto ;) Powiedziano mi o wszystkim co się robi w harcerstwie. Czyli o tym, że są gry miejskie, wyjazdy, robienie palm, strzelanie z pistoletów czy wspinanie sie po skałach. Czyli wszystko co mi się podoba. Podali mi karteczke z imieniem i nazwiskiem dwóch druhien (czy jak to się mówi). Mogłam do nich zadzwonić lub napisać na fb. Wybrałam fb ;) I napisałam do obydwu. Po jednym dniu jedna pani mi odpowiedziała. Napisała mi, że jej grupa ma spotkania co tydzień i mogę przyjść sama lub z kimś. Spotkania były w piątek. Powiedziałam, że przyjde ;) Pare dni później odpisała mi druga pani. Powiedziała, że jej grupa ma spotkania co 2 tygodnie. Powiedziałam, że też przyjde. W czwartek pierwsza pani napisała mi, że następnego dnia nie ma zbiórki, gdyż nie miała na to czasu. Pierwszy raz od 4 lat nie odbyła się u nich cotygodniowa zbiórka ;) (dziwne, nie?). Dlatego wybrałam się na zbiórke do drugiej pani. Przyszłam z koleżanką (bo jak się okazało wcześniej, na tej grupie harcerskiej był chłopak z którym moja koleżanka chodziła do klasy, świat jest mały prawda?) 
    Zbiórka okazała się być w składziku w szkole ;) Miejsce mi się bardzo spodobało. Na ścianach były regulaminy harcerstwa, a w środku sali były drewna, które służyły jako ławeczki. Na środku pokoju były świece. Kiedy zaczęła się zbiórka, zgasili światło, zasłonili okna. I było klimatycznie.. później były zabawy (nieźle się uśmiałam XD) A potem kręciliśmy film, który mamy wysłać od innych grup harcerskich (Ja kręciłam filmik, jadąc na wózku sklepowym, ale to nie ważne) Było świetnie! Za tydzień idę z koleżanką na zbiórkę do innej grupy. Na pewno opisze je na blogu ;)
Chciałabym coś takiego przeżyć...

niedziela, 14 lutego 2016

Jak wygląda casting?

   Byłam na castingu Star impresariat w Krakowie

Opowiem jak to wyglądało:
Był tak zwany casting online na ich stronie internetowej. Trzeba było wypełnić formularz (no wiecie imię, nazwisko, adres, nr telefonu i trzeba było dać zdjęcie)
Minęło parę dni i nudząc się zajrzałam na mojego emaila. A tam była wiadomość z firmy castingowej. Miałam się zjawić na casting w ich siedzibie. Pisało, że mam być od tego dnia do tego dnia. Akurat przeczytałam tę wiadomość w ostatnim terminie Tego dnia pojechałam z rodzicem do agencji. Musiałam podać taki jeden kod, który pisał w e-mailu. Wypełniłam taką długą umowe (pisało np: czym się interesuję, czego nie zrobiłabym w telewizji, czy występowałam kiedyś w telewizji i wgl) Po czym oddałam ją takiej pani, a ona dała mi taką kartkę. Okazało się, że to był dialog. Miałam go powiedzieć z reżyserem. Tekst był o tym, że dziecko (czyli ja) błaga rodzica o byciu na przyjęciu urodzinowym swojego najlepszego przyjaciela. Miałam wyrazić w tym dialogu wściekłość i smutek. Nie trzeba się go było uczyć na pamięć. W końcu weszłam do takiej sali, a tam zrobili mi zdjęcia z boku, z przodu i wgl. Potem miałam się przedstawić do kamery, a dopiero później miałam mówić dialog. I mówiłam. Reżyserka była niesamowita! Gdy powiedziała pierwsze zdanie (bo ona mówiła pierwsza) to myślałam, że to mówi do mnie, po chwili zrozumiałam, że to dialog, więc odpowiedziałam i ona znów powiedziała kolejne zdanie, a ja myślałam po raz kolejny, że mówi to do mnie! Kiedy skończyliśmy rażyserka i fotograf powiedzieli "dobrze". Od tego czasu minęło 17 dni. Może zadzwonią?

Szalone rzeczy do zrobienia przed 18

                    Szalone, a nie głupie ;)

- Nocowanie w namiocie
- Zagranie w filmie/serialu. 
- Pojechać na obóz harcerski
- nauczyć się pole dance (ale to po 16) 
      Jak coś wymyśle, to dopisze ;)

Sherlock

                         Jestem fanką Sherlocka ;)
     
Umieszczam tu polskie fanvidy z tego serialu:
Nie bo nie
To musicie obejrzeć XD
Parody Pl
Ona jest
Sherlockowe wariacje
Sherlockowe wariacje 2
Audio fun
Szerlok Audio fun
To jest ciekawe
Reklama sherlocka XD
I kultowe video
*Mam taki plakat wiszący nad moim łóżkiem <3

Powitanie

                                             Cześć!

    To jest właśnie mój nowy blog. Myślałam nad nim od paru dni. Będzie on o moim życiu ;) Nawet nie czekam na czytelników. Będe tu wstawiała zdjęcia. Pisała o różnych rzeczach. Nazwałam go "Czekając na 18", ponieważ mam 15 lat i chciałabym być wolna. Wiem, dziwne marzenie. Pragnę robić co chce, nie musieć się nikogo pytać o zgodę. Chodzić samotnie po górach, mieć swoje własne mieszkanie. Podróżować gdzie mi się podoba. Chciałabym tez mieć skrzydła, ale to się chyba nie uda :( Zostało mi 1042 dni do 18. Chcę jak najlepiej wykorzystać ten czas.
Góralska piosenka
Przepraszam od małego były mi takie puszczane. Ale postaram się wykorzystać jak najlepiej ten czas. Nie chcę, żeby moje życie było nudne. 
      Mam koleżanki, które rozmawiają czasami jedynie o makijażu, ubraniach i nawet o lekcjach. Raz na jakiś czas gadają o czymś ciekawym, ale to rzadko. Mam dosyć wtedy nudy. Siedzę przy nich i gram na telefonie albo słucham, ale nigdy się nie odzywam, bo nie lubie gadać o bzdurach. Wtedy marze, aby nie chodzić do szkoły, móc robić co mi się żywnie podoba. Nienawidzę się uczyć, chyba że to sa jakieś przedmioty humanistyczne, to mogę ;)